Ile kosztuje jeden dzień w Sarajewie, punkt po punkcie
Przez jeden zwyczajny dzień w Sarajewie zbierałem każdy paragon, głównie z ciekawości, czy reputacja miasta jako “taniego” przetrwa faktyczne zsumowanie wszystkiego. Przetrwała, choć nie z takim zapasem, jakiego się spodziewałem, a kilka liczb zaskoczyło mnie w drugą stronę. Oto ten dzień, punkt po punkcie, w KM z odpowiednikiem w euro obok — 1 EUR jest sztywno powiązane z 1,95583 KM, więc przez cały tekst zaokrąglam do najbliższej pół-marki.
Rano: kawa i bilet na tramwaj
Zacząłem, jak większość poranków w Sarajewie się zaczyna, od bosanskiej kawy — parzonej w dżezwie, gęstej, z małą kostką cukru do przygryzania między łykami. W kawiarni na osiedlu, z dala od Baščaršiji, kosztowała 2 KM (około 1 EUR). Bliżej turystycznych uliczek ta sama kawa podskoczyła do 3 KM (1,53 EUR). Espresso, jeśli to bardziej twój styl, kosztuje 2-2,50 KM (1-1,28 EUR) niemal wszędzie. Tak czy inaczej, to jedna z najtańszych przyjemności w mieście, a ja zdążyłem wypić dwie przed dziesiątą rano, nie czując się przy tym ani trochę rozrzutny.
Na śniadanie kawałek bureka z piekarni przy linii tramwajowej — w Bośni “burek” oznacza konkretnie wersję z mięsem, a te z ziemniakami czy szpinakiem noszą nazwy sirnica i zeljanica, na co miejscowi chętnie zwrócą uwagę, jeśli się pomylisz. Kosztował 4 KM (około 2 EUR), zjedzony na stojąco, bo tak jada go tu chyba większość.
Żeby dotrzeć do Baščaršiji, wsiadłem w tramwaj, a sarajewski tramwaj zasługuje na chwilę uwagi: to jedna z najstarszych nieprzerwanie działających miejskich sieci tramwajowych w Europie, kursująca od 1885 roku, początkowo jako wagony ciągnięte przez konie, zelektryfikowana od 1895. Pojedynczy bilet kosztuje 1,80 KM (0,92 EUR) kupiony w kiosku, nieco więcej kupiony u kierowcy, i trzeba go skasować zaraz po wejściu — zapomniałem za pierwszym razem i dostałem tylko wymowne spojrzenie od starszego pasażera, a nie mandat. Pełny przewodnik po tym, jak działa sieć, znajdziesz w przewodniku po tramwajach w Sarajewie — warto go przejrzeć przed przyjazdem.
W południe: Tunel Nadziei i godzina zadumy
Środek dnia spędziłem na Wycieczce pieszej śladami oblężenia Sarajewa, która jest tego rodzaju rzeczą, którą lepiej zarezerwować niż improwizować, bo tu kontekst liczy się bardziej niż same widoki.
wycieczka piesza przez lata oblężenia, od Alei Snajperów po Holiday Inn
Sama wycieczka była wyceniona osobno od tego, co tu śledzę, ale większość jej wariantów zatrzymuje się przy Tunelu Nadziei, a jeśli jedziesz tam samodzielnie, wstęp do niewielkiego muzeum po stronie Butmiru kosztuje 10-15 KM (5-7,50 EUR). To skromna kwota za to, co ten tunel reprezentuje — 800 metrów wykopanych ręcznie w 1993 roku jako jedyna droga wyjścia z oblężonego miasta — i nie chciałbym zobaczyć go w żaden inny sposób, wpasowany w pospieszny plan zwiedzania z komentarzem o miejscach na zdjęcia. Jeśli wolisz dojechać tam rowerem i połączyć to z dłuższą przejażdżką przez zachodnie przedmieścia, dostępna jest też
wycieczka rowerowa z przewodnikiem, obejmująca wstęp do muzeum tunelu
w ramach biletu, co wychodzi nieco taniej niż płacenie osobno, jeśli jazda na rowerze i tak cię interesuje. Do samodzielnego planowania trasy przyda się przewodnik po zwiedzaniu Tunelu Nadziei, z godzinami otwarcia i sposobami dojazdu tramwajem i krótkim spacerem.
Obiad: ćevapi, policzone jak należy
Na obiad zjadłem ćevapi w Baščaršiji, a tu liczy się lokalny zwyczaj: w Sarajewie podaje się je po dziesięć, zawinięte w placek somun z surową cebulą i łyżką kajmaku z boku. Dziesięć ćevapi z somunem kosztowało 10 KM (5,11 EUR) w miejscu, które wybrałem, mieszcząc się w zwykłym przedziale 8-12 KM (4-6,14 EUR). Pół porcji tu właściwie nie istnieje, a ja nie skończyłem całości. Popite kuflem piwa Sarajevsko za 4 KM (2 EUR), obiad wyniósł łącznie 14 KM, czyli około 7,15 EUR — dla porównania, podobny talerz z piwem w Dubrowniku spokojnie kosztowałby dwa razy więcej. Gdzie szukać lepszych wersji, a nie tych z turystycznego menu, podpowiada przewodnik po najlepszych ćevapi w Sarajewie.
Po południu: Baščaršija na piechotę, bez wydatków
Popołudnie kosztowało niemal nic, co jest jedną z niedocenianych cech Sarajewa: fontanna Sebilj, warsztaty kotlarskie na Kazandžiluku, dziedziniec meczetu Gazi Husrev-bega — spacer po Baščaršiji nie wymaga ani jednej transakcji, chyba że sam tego chcesz. Zapłaciłem 5 KM (2,56 EUR) za wstęp do wnętrza meczetu, co wydawało się uczciwą wymianą za możliwość zobaczenia działającego szesnastowiecznego budynku. Przewodnik po spacerze po Baščaršiji omawia dzielnicę bardziej szczegółowo, jeśli planujesz spędzić tu całe popołudnie.
Wieczorem: kolacja i piwo na tarasie
Kolacja w prawdziwej restauracji, a nie na szybko przy straganie, to moment, w którym dzienny budżet nieco się rozciągnął: danie główne z begovej čorby i grillowanym mięsem kosztowało 22 KM (około 11,25 EUR), bliżej górnej granicy zwykłego przedziału 12-25 KM za posiłek restauracyjny. Dwa kolejne kufle piwa na tarasie nad rzeką dołożyły 8 KM (4,09 EUR). Zakończyłem bosanską kawą i kawałkiem tufahiji, orzechowego pieczonego jabłka, za 6 KM (3,07 EUR) razem.
Podsumowanie
| Pozycja | Koszt (KM) | Koszt (EUR) |
|---|---|---|
| Dwie kawy | 5 KM | 2,55 EUR |
| Śniadanie z burekiem | 4 KM | 2,05 EUR |
| Dwa bilety tramwajowe | 3,60 KM | 1,85 EUR |
| Wstęp do Tunelu Nadziei | 12 KM | 6,14 EUR |
| Obiad z ćevapi + piwo | 14 KM | 7,15 EUR |
| Wstęp do meczetu | 5 KM | 2,56 EUR |
| Kolacja w restauracji | 22 KM | 11,25 EUR |
| Piwa na tarasie | 8 KM | 4,09 EUR |
| Kawa i tufahija | 6 KM | 3,07 EUR |
| Razem | 79,60 KM | ~40,70 EUR |
To komfortowy dzień, nie wystawny, i wypadł niemal dokładnie w przedziale 80-100 KM, o którym słyszałem jeszcze przed przyjazdem. Odejmij kolację w restauracji i wstęp do meczetu, zjedz ćevapi ponownie na prostszą kolację i pomiń drugą rundę piwa, a ten sam dzień spada poniżej 40 KM (około 20 EUR) — kawa, burek, ćevapi, tramwaje i wstęp do tunelu, nic więcej. To prawdziwa wersja backpackerska, w pełni osiągalna, a nie liczba z marketingu.
Dwie rzeczy, które kosztują więcej, niż powinny
Pierwsza to bankomaty Euronet, wszechobecne w centrum, pobierające zauważalnie gorsze kursy i wyższe opłaty niż bankomat bankowy. Druga to dynamiczne przeliczanie waluty: kiedy bankomat lub terminal płatniczy pyta, czy chcesz zapłacić w euro, czy w KM, zawsze wybieraj KM. Opcja euro wygląda wygodnie, a za każdym razem jest po cichu gorsza. Obie pułapki omówiono szerzej w przewodniku o pieniądzach i walucie, i żadna z nich nie jest wymierzona specjalnie w turystów — po prostu tak zaprojektowano te systemy, by zarabiały na marży, w Sarajewie tak samo jak wszędzie indziej.
Porównanie z Chorwacją, bez owijania w bawełnę
Wystarczająco często jeżdżę między Sarajewem a chorwackim wybrzeżem, by móc powiedzieć to z pewnym przekonaniem: Sarajewo jest tańsze, ale nie we wszystkim jednakowo, i nie jest “tanim krajem” w każdej kategorii. Kawa, ćevapi, tramwaje i wstępy do muzeów to ułamek cen z Dubrownika czy Splitu. Dobra butelka hercegowińskiego wina albo dobrze oceniana restauracja w centrum, z drugiej strony, nie różni się dramatycznie od tego, co zapłacisz w średniej klasy chorwackiej restauracji — po prostu tutaj poziom podstawowy jest znacznie niższy, więc zwykły dzień kosztuje dużo mniej, nawet jeśli ten wyjątkowy już nie.
Szerszy obraz kosztów całej podróży, a nie jednego dnia, znajdziesz w przewodniku budżetowym po Sarajewie i przewodniku kulinarnym po Sarajewie, które idą dalej, niż pozwala mi tu miejsce, a plan na jeden dzień to mniej więcej dzień, który faktycznie przeżyłem, jeśli chcesz go powtórzyć.
Jeśli interesuje cię bardziej historia i kontekst niż liczby, to
wycieczka śledząca powstanie i upadek Jugosławii przez ulice Sarajewa
to dobrze wykorzystane pół dnia, uczciwie wycenione względem tego, co oferuje. A jeśli po całej tej wojennej historii chcesz spędzić łagodniejszy, bardziej zielony dzień, to
wyjazd do Vrelo Bosne i starego rzymskiego mostu
kosztuje mniej więcej tyle, co kolacja w restauracji, i wyprowadza cię z miasta w krajobraz, którego nie zobaczysz na zdjęciach z czasów oblężenia. Tak czy inaczej, prowadź mały notes albo notatkę w telefonie, ile wydajesz pierwszego dnia — to znacznie ułatwia planowanie każdego kolejnego.
tours.Budget travel
Sprawdzone linki bezpośrednie do wycieczek GetYourGuide. Rezerwując przez te linki, otrzymujemy niewielką prowizję bez kosztów dla Ciebie.
GetYourGuide nie udostępnia zdjęcia produktu dla tej atrakcji — zdjęcie przedstawia miejsce spotkania, sfotografowane przez nas.


