Tor bobslejowy dzisiaj
Pierwszy raz wjechałem na Trebević dla widoku. Tak robi każdy. Kupujesz bilet powrotny za około 20 KM, stoisz w kolejce do kolejki linowej, a dziewięć minut później cała kotlina otwiera się pod tobą — wieżowce Novo Sarajewa, minarety Baščaršiji łapiące światło, grzbiet gór zamykający dolinę ze wszystkich stron. Nie planowałem iść dalej niż punkt widokowy. Potem zobaczyłem parę osób idących ścieżką w las, z tą niezwykłą pewnością ludzi, którzy dokładnie wiedzą, dokąd zmierzają, i poszedłem za nimi.
Dwadzieścia minut później stałem w betonowej rynnie na tyle szerokiej, że dwie osoby mogłyby leżeć w niej obok siebie, wijącej się w dół zbocza przez sosny, całkowicie pomalowanej. To olimpijski tor bobslejowo-saneczkowy, jedno z bardziej niezwykłych miejsc w tym mieście, do którego można wejść bez biletu, ogrodzenia czy kogokolwiek, kto powie ci, gdzie stanąć.
Co się tu naprawdę wydarzyło w 1984 roku
Sarajewo było gospodarzem XIV Zimowych Igrzysk Olimpijskich od 8 do 19 lutego 1984 roku — pierwszych Zimowych Igrzysk zorganizowanych w kraju socjalistycznym i, w tamtym czasie, prawdziwym powodem do dumy dla miasta. Narciarstwo alpejskie rozgrywano na Bjelašnicy w konkurencjach mężczyzn i na Jahorinie w konkurencjach kobiet, biegi narciarskie i biathlon rozłożono wokół Igmanu, a tor bobslejowo-saneczkowy wycięto w północnym zboczu Trebevicia, na tyle blisko miasta, że widzowie mogli wjechać i oglądać zawody.
Łatwo zapomnieć, spacerując dziś po torze, że była to w pełni zaprojektowana infrastruktura olimpijska: chłodzony betonowy tor zbudowany, by utrzymać lód przez czas zawodów, ze startowym budynkiem, punktami pomiaru czasu i metą niżej na zboczu. Znalazłem później zdjęcia z tamtych czasów, zawodników skulonych na saniach w barwach narodowych, i to dziwne uczucie zestawić te obrazy z ruiną, po której właśnie chodziłem.
Same Igrzyska przebiegły dobrze i miasto było, według większości relacji, dumne z tego, jak je zorganizowało. To, co wydarzyło się osiem lat później — oblężenie rozpoczęte w kwietniu 1992 roku — to zupełnie inny temat, który ta strona opisuje szczegółowo w innym miejscu, zamiast wplatać go w opis spaceru po górze.
Jeśli chcesz poznać tę historię w pełni, wycieczka śladami oblężenia oraz szerszy przewodnik o dziedzictwie Igrzysk 1984 poświęcają jej tyle miejsca, ile potrzeba. Ja wolę opisać to, co faktycznie masz dziś przed sobą na Trebeviciu — kawałek infrastruktury sportowej, który przestał być utrzymywany i od trzech dekad ulega wietrzeniu, niszczeje i jest na nowo malowany.
wycieczka z przewodnikiem, która prowadzi od Igrzysk 1984 aż do rozpadu Jugosławii
pokazuje ten pełniejszy kontekst, jeśli wolisz, by ktoś wyjaśnił ci to po drodze, ale sam tor nie wymaga przewodnika — ścieżka jest oczywista, a spacer krótki.
Spacer od kolejki linowej
Trasa zaczyna się przy górnej stacji kolejki linowej na Trebeviciu. Stamtąd oznakowana ścieżka biegnie wzdłuż grani, w większości płasko, z krótkim podejściem, przez sosnowy las, który przez większość roku daje cień. To łatwy spacer w trampkach; nie robiłbym go w deszczu w czymkolwiek bez przyczepności, ponieważ beton samego toru robi się śliski. Po około dwudziestu minutach ścieżka dochodzi do góry toru, oznaczonej niskim murem oporowym pomalowanym od dołu do góry sprayem, i stamtąd można iść samym torem kawałek w dół — wewnątrz rynny, wzdłuż górnej krawędzi, jak kto woli.
Najbardziej uderzył mnie kształt tej konstrukcji. Tor bobslejowy zbudowano z myślą o prędkości i utrzymaniu toru jazdy, więc zakręca i przechyla się w sposób, który wciąż wydaje się celowy, mimo dekad bezużyteczności. Korzenie drzew wepchnęły się pod fragmenty betonu i popękały go miejscami. W dolnych zakrętach zbiera się woda. A wszędzie, warstwa na warstwie przez lata, jest graffiti — polityczne hasła, prace upamiętniające, zwykłe tagi, czasem naprawdę dobry mural. Nie jest utrzymywany jako atrakcja turystyczna ani zarządzany jak jedna z nich: brak tablic wyjaśniających sport, brak barierek, brak kasy biletowej. Po prostu do niego dochodzisz.
To połączenie — olimpijska inżynieria, całkowite opuszczenie i ściana koloru ciągnąca się przez leśne zbocze — to właśnie dlatego pojawia się na tylu telefonach. Fotografuje się dobrze niemal z każdego kąta: stojąc wewnątrz zakrętu i patrząc w dół rynny, w kadrze przez drzewa z góry, z bliska na poszczególnych fragmentach sztuki. Podejrzewam, że to najczęściej fotografowane pojedyncze miejsce w mieście poza Baščaršiją czy jednym z oficjalnych punktów widokowych. Zasługuje na to częściowo dzięki historii, a częściowo, szczerze mówiąc, dzięki temu, jak wygląda dziś — nie jako sanktuarium roku 1984, tylko jako ciekawe, nieco niesamowite miejsce, w którym warto się znaleźć.
Uwaga praktyczna, nie sentymentalna
Chcę być szczery w kilku kwestiach, zamiast romantyzować to miejsce. Po pierwsze, jest ono naprawdę opuszczone — bez oświetlenia, miejscami bez zasięgu telefonu, nikt cię nie pilnuje — więc idź z kimś albo o rozsądnej porze dnia i powiedz komuś, dokąd się wybierasz, jeśli idziesz sam. Po drugie, i ważniejsze: zostań na torze i oznakowanej ścieżce. Trebević był terenem walk podczas wojny lat 90., a części góry poza wyznaczonymi szlakami nigdy nie zostały w pełni oczyszczone. To nie powód, by rezygnować ze spaceru, tylko powód, by trzymać się betonu i ścieżki, z której korzystają wszyscy inni, dokładnie tak jak na każdym z pieszych szlaków wokół Sarajewa.
Jeśli wolisz zrobić z góry cały dzień, Trebević ma też dedykowany przewodnik po pieszych szlakach, obejmujący trasy poza torem bobslejowym, a zimą temat całkowicie zmienia się w kierunku ośrodków narciarskich w pobliżu Sarajewa, w tym Jahoriny, która gościła konkurencje alpejskie kobiet w tych samych Igrzyskach.
Dla większości odwiedzających jest to jednak dodatek do pół dnia zwiedzania: wjedź kolejką linową w górę, przejdź się torem, zjedź na dół, i wygodnie zmieścisz to w dwudniowym planie zwiedzania Sarajewa obok wszystkiego innego z listy najlepszych wycieczek jednodniowych.
Zjechałem z góry tak samo, jak wjechałem, tramwajem z powrotem do centrum — tą samą siecią tramwajową, o której pisałem osobno po przejechaniu się linią numer trzy — myśląc głównie o tym, jak dziwne jest, że obiekt zawodów może przeżyć swój sport o czterdzieści lat i skończyć jako coś bliższego galerii sztuki pod gołym niebem niż ruinie.
Tor bobslejowy: najczęstsze pytania
Czy można jeszcze zwiedzić olimpijski tor bobslejowy na Trebeviciu w Sarajewie?
Tak. Betonowy tor jest opuszczony, nieogrodzony i można do niego swobodnie wejść. Znajduje się na grani nad górną stacją kolejki linowej i nie ma biletu ani godzin otwarcia, do których trzeba by się dostosować.
Jak dotrzeć do toru bobslejowego?
Weź kolejkę linową z Bistrika do górnej stacji na Trebeviciu, a potem idź oznakowaną ścieżką przez około 20 minut, by dotrzeć do początku toru.
Ile kosztuje kolejka linowa?
Bilet powrotny to około 20 KM, czyli około 10 EUR po stałym kursie. Sam przejazd trwa mniej więcej dziewięć minut w jedną stronę na linii odbudowanej na potrzeby ponownego otwarcia w 2018 roku.
Czy chodzenie po torze jest bezpieczne?
Beton jest nierówny, a zacienione odcinki pozostają wilgotne, więc załóż buty z dobrą przyczepnością. Zostań na torze i oznakowanej ścieżce — części Trebevicia poza wyznaczonymi szlakami były zaminowane podczas wojny lat 90. i nie zostały w pełni oczyszczone.
Jakie wydarzenia odbyły się tam w 1984 roku?
Na Trebeviciu odbyły się konkurencje bobslejowe i saneczkarskie XIV Zimowych Igrzysk Olimpijskich, które odbyły się w Sarajewie od 8 do 19 lutego 1984 roku.
Czy tor jest pokryty graffiti?
Większość, tak. Artyści malują te ściany od lat, a to właśnie mieszanka betonu z epoki olimpijskiej i współczesnego koloru sprawia, że miejsce jest tak często fotografowane.
Czy potrzebuję przewodnika, żeby to zobaczyć?
Nie — to prosty, samodzielny spacer od stacji kolejki linowej. Przewodnik daje najwięcej wartości, jeśli chcesz poznać pełną historię Igrzysk 1984 i Jugosławii, wyjaśnioną na miejscu.
tours.Historia
Sprawdzone linki bezpośrednie do wycieczek GetYourGuide. Rezerwując przez te linki, otrzymujemy niewielką prowizję bez kosztów dla Ciebie.
GetYourGuide nie udostępnia zdjęcia produktu dla tej atrakcji — zdjęcie przedstawia miejsce spotkania, sfotografowane przez nas.


